Want to support CHYOA?
Disable your Ad Blocker! Thanks :)

Chapter 4 by jzksdftpgx

Decyzja

Odrzucenie

Bez słowa obróciła się i poszła w kierunku zamku. Była wściekła. Wiedziała, że on mógłby jej pomóc, ale to było o wiele za dużo. Ona nie byłe jakąś dziewką, którą można sobie klepać po tyłku! Skierowała się, wciąż pełna negatywnych emocji do swojej komnaty. Wtem usłyszała głos:

– Pani przygotowałam dla ciebie gorącą kąpiel – to była ta służąca. Miała na imię Menrisa.

– Nie prosiłam o nią.

– Wiem – dziewczyna zarumieniła się lekko – ale pomyślałam, że może potrzebujesz jej. Wyglądasz na zestresowaną. Ale jeśli nie chcesz to na pewno twoja siostra albo matka będą zainteresowane.

Gorąca kąpiel brzmiała zachęcająco. W sumie czemu nie?

– Chętnie – uśmiechnęła się.

Minutę później rozkoszowała się ciepła wodą opływającą jej ciało. To był dobry wybór potrzebowała tego. Poczuła na sobie ręce Menrisy. Dziewczyna zaczęła delikatnymi ruchami masować jej plecy.

– Mogę zająć się przodem? – spytała.

– Bardzo proszę. To miłe.

Dotyk dziewczyny faktycznie był bardzo przyjemny, Areniza czuła jak rozluźniają jej się mięśnie. Przymknęła oczy, poczuła jak dłonie dziewczyny przesuwają się dalej. Najpierw masowały jej brzuch, ale później poszły wyżej. Zbliżyły się do jej i piersi...zatrzymały się.

– Mogę? – spytała ponownie.

Areniza zawahała się, po czym pokiwała głową.

Menrisa dotknęła jej piersi, najpierw bardziej delikatnie, potem mocniej. Areniza jęknęła. Jej dotyk był bardzo przyjemny.

– Masz piękne ciało, pani – wyszeptała dziewczyna.

Areniza wciąż mając zamknięte oczy jęknęła. Poczuła usta na swoich sutkach. To było bardzo przyjemne. Ale, ku jej rozczarowaniu, te usta szybko rozstały się z jej piersiami.

– Czy chcesz już wyjść Pani?

Areniza zawahała się. Dotyk dziewczyny był bardzo miły. Mogłaby zaprosić ją do siebie. Żeby wymasowała ją dokładniej. Ale to chyba byłoby...niezbyt rozsądne.

What's next?

  • No further chapters

Comments

      Want to support CHYOA?
      Disable your Ad Blocker! Thanks :)