Disable your Ad Blocker! Thanks :)
Chapter 10
by
wt310
What's next?
Zakupy i coś się zmienia
Rozdział 2 – Zakupy w sklepie z bielizną (rozszerzona wersja)
Następnego dnia po 21:00 galeria handlowa była już prawie pusta. Tylko kilka osób kręciło się przy fontannie i w McDonald’sie.
Mały, elegancki sklep z bielizną na pierwszym piętrze świecił delikatnym, ciepłym światłem. W witrynie wisiały dwa manekiny w koronkowych kompletach – jeden czarny, drugi kremowo-różowy.
Monika weszła pierwsza.
Magda za nią, z torbą zakupów w ręku, czując się dziwnie – jakby szła na randkę, której nigdy nie chciała.
W środku pachniało wanilią i świeżym praniem.
Sprzedawczyni – młoda dziewczyna z subtelnym makijażem – uśmiechnęła się uprzejmie i zostawiła je same.
Monika zatrzymała się przy pierwszym stojaku.
Palcami przesunęła po czarnej koronce.
Potem po satynie w kolorze szampana.
Potem po bordowej bieliźnie z cienkimi ramiączkami.
Zatrzymała się.
Znowu spojrzała na czarny komplet.
– Nie wiem… – powiedziała cicho, prawie do siebie. – Nigdy nie miałam czegoś takiego.
Zawsze kupowałam… zwykłe, bawełniane.
Bo tanie. I wygodne.
Magda podeszła bliżej.
Przez chwilę milczała.
Potem delikatnie dotknęła ramienia Moniki.
– Pozwól, że ci doradzę – powiedziała miękko. – Jako… bardziej doświadczona kobieta.
Monika spojrzała na nią zaskoczona, ale nie cofnęła się.
Magda wzięła do ręki czarny, koronkowy komplet – stanik push-up z delikatną siateczką i majtki z wysokim stanem.
– To jest piękne, ale… może za bardzo „na pokaz”.
Jeśli chcesz czuć się pewnie i seksownie, ale nie jak z okładki katalogu… – przesunęła dłonią po innym komplecie, kremowym, satynowym, z subtelną koronką na brzegach. – To jest lepsze.
Delikatne, eleganckie, ale nie krzyczy „patrz na mnie”.
I pasuje do twojej urody – podkreśli twoje oczy, a nie przytłoczy.
Monika wzięła komplet do ręki.
Przysunęła do siebie, jakby chciała zobaczyć, jak wyglądałaby w lustrze.
– Myślisz, że… mi będzie w tym dobrze? – zapytała bardzo cicho.
Magda kiwnęła głową.
– Myślę, że będziesz wyglądać pięknie.
I że będziesz się w tym czuła… sobą.
Tylko lepszą wersją siebie.
Monika przez chwilę patrzyła na Magdę w milczeniu.
Potem skinęła głową.
– Dobra. Wezmę ten.
W przymierzalni Monika zniknęła na kilka minut.
Kiedy wyszła – w kremowym komplecie – Magda poczuła, jak coś ściska ją w gardle.
Monika wyglądała… młodo, ale już nie dziecinnie.
Stanik idealnie objął jej małe piersi, koronka delikatnie prześwitywała na skórze.
Majtki z wysokim stanem podkreślały wąską talię.
– I jak? – zapytała Monika, trochę niepewnie, trochę z dumą.
Magda przełknęła ślinę.
– Wyglądasz… niesamowicie – powiedziała szczerze. – Naprawdę.
Monika zarumieniła się lekko.
Odwróciła się do lustra i przez chwilę po prostu się sobie przyglądała.
– Nigdy nie miałam czegoś takiego… – szepnęła. – Dziękuję.
Potem wybrały drugi komplet – dla „mamy”.
Kremowy satynowy, z koronką na brzegach, klasyczny, ale zmysłowy.
Magda zapłaciła za oba – kartą, bez wahania.
Przy kasie Monika spojrzała na Magdę z boku.
– Dziękuję – powtórzyła bardzo cicho. – Za to, że płacisz.
I za to… że doradziłaś.
Jak… starsza koleżanka.
Magda uśmiechnęła się blado.
– Nie ma za co.
Wychodziły ze sklepu w milczeniu.
Ale to milczenie nie było już ciężkie.
Było… inne.
Magda czuła, że coś się zmienia.
Nie podobało jej się, że jest szantażowana – to wciąż bolało.
Ale patrząc na Monikę – na to, ile ta dziewczyna jest w stanie zrobić dla ojca, ile przeszła w tak młodym wieku – zaczynała czuć do niej prawdziwą sympatię.
Niechętną, ale prawdziwą.
„Sama to zaczęłam” – powtarzała sobie w głowie. – „Sama dałam jej tę broń.”
A Monika…
Szantaż ją zmienił.
Stało się odważniejsza.
Twardsza.
Bardziej pewna siebie.
I choć nadal bolało ją to, co Magda zrobiła, to jednocześnie… zaczynała podziwiać szefową.
Za to, że wybiła się z małej wsi.
Za karierę.
Za siłę, której sama jeszcze nie miała, ale już próbowała w sobie wyhodować.
Nie powiedziała tego głośno.
Nie teraz.
Ale kiedy szły korytarzem galerii, torba z bielizną kołysała się między nimi – i żadna z nich nie spieszyła się, żeby się rozstać.
What's next?
Disable your Ad Blocker! Thanks :)
Market
Historia menadżerki sklepu
- All Comments
- Chapter Comments