Gdzie odbywa się randka i czy dotrze tam bez przeszkód?
Okolice targu
Dominika przyjmowała coraz więcej spojrzeń im bliżej była miejscowego targu, nikt jej o nic nie pytał ale wiele osób robiło jej zdjęcia. Ale się tym nie przejmowała w końcu była skupiona na randce.
W końcu dostrzega Marka, podchodzi do niego. A ten otwiera usta ale nie wie co powiedzieć.
Dominika trochę zastanawia się nad jego reakcją "cześć nie cieszysz, się że mnie widzisz?"
Mark zastanowił się chwilę nad odpowiedzą, z jednej strony był oczarowany jej urodą, i tym jak jej buty podkreślają jej nagości. Z drugiej zawsze myślał że jest mniej rozwiązała czyżby się do niej pomylił. Choć nie przeszkadzało mu to ba nawet go to podnieciło i widział w niej dzieli sztuki nie wiedział czy był gotów dzielić się nim. "cześć, wszytko gra. Twój widok bardzo mnie cieszy nie spodziewałem się że przyjdziesz tak w zgodzie z przyrodą. Jesteś niczym Wenus wychodząca z piany"
Dominika słysząc to się zarumieniła. "dziękuję, godzinami myślałam nad strojem i co cię zachwyci"
"No na pewno zachwycasz" Mark myślał, a czyli nie wiedziała w co się ubrać. Czyli aż tak mnie lubi by mi się tak nago pokazywać.
"sukienkę wybierałam chyba przez godzinę" mówiąc to nie wiedziała że jej sukienka wisi w domu, w korytarzu.
Mark nagle zrozumiał ona nie wie że jest naga. Tylko co teraz z tym zrobić na pewno nie może jej powiedzieć bo się załamie. Może trzymać jej nagość w sekrecie. Mark uznał ze zanim coś zrobi uwiecznić na zdjęciu jej wygląd, w końcu nie prędko sytłacja się powtórzy a i tak wiele osób ma już nagie zdjęcia Dominiki. Więc żal nie skorzystać jedno więcej zdjęć nie zaszkodzi "zrobię ci zdjęcie do kontaktów" I robi jej fotę a ona ustawia się w odkrywcej pozie.
Czy dowie się że jest naga, gdzie che ja zabrać i czy utrzyma jej stan w niewiedzy?
- No further chapters
- Add a new chapter
0 comments
No comments yet
The story has no discussion yet. Leave a note here when a branch gives you something to say.
No chapter comments yet
No one has commented on this branch yet. Add the first note above.