Disable your Ad Blocker! Thanks :)
Chapter 23
by
wt310
What's next?
Perspektywa Moniki
Monika stała za uchylonymi drzwiami, wstrzymując oddech.
Serce biło jej tak mocno, że czuła je w gardle.
Nie mogła oderwać wzroku od tej sceny – ojciec w fotelu, Magda na kolanach pod stołem, jej głowa poruszająca się powoli, rytmicznie, z lekkim kasłaniem, gdy penisa wchodził głębiej.
Monika widziała wszystko: zarumienioną twarz Magdy, jej zamknięte oczy, ręce na udach ojca, lekkie drżenie ciała, gdy starała się kontrolować tempo.
To, co czuła, było mieszanką rzeczy, których nie potrafiła nazwać.
Z jednej strony – szok.
To był jej ojciec.
Stary, chory, słaby.
A jednak – w tej chwili – znowu był mężczyzną.
Znowu miał władzę.
Znowu był tym samym Mariuszem, który kiedyś robił z mamą rzeczy, o których Monika nie miała pojęcia, dopóki nie znalazła tej kasety.
Z drugiej strony – fascynacja.
I coś jeszcze.
Coś gorącego, wilgotnego, co rozlewało się między jej nogami, gdy patrzyła na Magdę – na szefową, która kiedyś ją skrzywdziła, a teraz klęczała dobrowolnie, ssała penisa ojca, mruczała cicho z podniecenia.
Monika nigdy nie czuła pożądania wobec kobiety.
Nigdy nie wyobrażała sobie, że widok starszej, zdecydowanej kobiety – takiej jak Magda – na kolanach, z twarzą zarumienioną, z ustami rozciągniętymi wokół członka, może ją tak podniecić.
A jednak – czuła, jak jej majtki robią się mokre.
Jak sutki twardnieją pod koszulką.
Jak biodra mimowolnie się poruszają, szukając tarcia.
To nie była już tylko zemsta.
To nie była już tylko kara.
To było coś innego.
Coś, co budziło w niej ciekawość, podziw i… pragnienie, żeby być bliżej.
Żeby zobaczyć więcej.
Żeby wiedzieć, gdzie Magda w końcu postawi granicę – jeśli w ogóle ją postawi.
Monika nie ruszyła się.
Tylko patrzyła.
I czuła, jak jej własny oddech staje się cięższy.
A w głowie miała jedną myśl:
„Chcę zobaczyć, co będzie dalej.”
What's next?
Disable your Ad Blocker! Thanks :)
Market
Historia menadżerki sklepu
- All Comments
- Chapter Comments