Co robisz?
Zgódź sie
Zaszło to już tak daleko, że równie dobrze możemy to w taki sposób zakończyć. Złapałam własne cycki obiema rękami, ścisnęłam z obu stron i uniosłam odrobinę.
- No dobra, możesz mnie oblać - powiedziałam starając się brzmieć seksownie.
Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Nieznajomy zamarł na chwilę, jęknął i rzeczywiście zaczął mnie zalewać. Dosłownie. Pierwsze fale objęły mój cały dekolt, aż po szyję. Mętne, białe strugi pokrywały prawie wszystko. W zagłębieniu między piersiami zebrała się niemała kałuża i stale się powiększała, bo sperma wciąż spływała z góry. Facet wzdychał głośno, kiedy ostatnie krople skapywały z jego fiuta. Od razu uderzył mnie też zapach jego nasienia. Z takiej jego ilości, wszystko dosłownie parowało mi do nosa. Nie dało się tego porównać z niczym innym, zapach był tak perwersyjny.
Po chwili zdałam też sobie sprawę, że wciąż zaciskam dłonie na biuście i nie mam jak się wytrzeć. Mało tego, nie miałam nawet żadnej chusteczki w torebce. Ubranie zaciągnięte pod szyję już teraz było trochę ubrudzone.
0 comments
No comments yet
The story has no discussion yet. Leave a note here when a branch gives you something to say.
No chapter comments yet
No one has commented on this branch yet. Add the first note above.