Dokąd jedzie Dominika?
Turniej szachowy (pociąg przedziałowy i brak biletu)
Pasażerowie patrzeli zdwieni na Dominikę. Gdy ta przypomniała sobie ze zapomniała kupić biletu.
Więc udała się do młodego konduktora, ten zdwiony patrzy na nią. "potrzebuje pani jakieś pomocy?"
"Tak, cała drogę siedziało mi że o czymś zapomniała i okazuje się że nie mam biletu" uśmiechała się delikatnie i odgarneła włosy. Prezentują swoje nagie ciało w pełnej okazałości.
"aha, będzie drożej." chwilę się zastanowił czy zapytać o jej ubranie ale uznała że na razie ja po podziwia i później porozmawia z kierownikiem pociągu o tej dziewczynie "może da mi pani swój numer by w razie kłopotów szybko był bym w stanie pani pomóc"
"Rozumiem, no kto zapomina ten płaci." Dominika myśli że pewnie konduktor chce jej numer telefonu.
Po większej namyśli i wydaniu sporej kasy na bilet zgodziła się dać swój numer telefon, nawet zapozowała do zdjęcia w kontaktach,pogadał o swoim celu podróży itp. Pożegnała się i udała się w kierunku swojego przedziału.
A konduktor był usieszony i nie mógł się doczekać kolejnego spotkania i powiedzenia współpracowniką co się stało.
0 comments
No comments yet
The story has no discussion yet. Leave a note here when a branch gives you something to say.
No chapter comments yet
No one has commented on this branch yet. Add the first note above.